środa, 12 lipca 2017

urocza ALBI

AKTUALIZACJA    / początek września  2017  /

obejrzyj historię Albi i "tysiąc " lajków dla szczęśliwego zakończenia i to gdzie ? - w Szydłowcu <3





ALBI zwana też początkowo MAMUŚKĄ doczekała się
 
to jedna z tych OPTYMISTYCZNYCH "historii" psich - z tzw. "happy endem" .
tym bardziej optymistyczna bo zakończona adopcją - UWAGA - w Szydłowcu



tak , tak jednak są ludzie w Szydłowcu co świadomie i z pełną odpowiedzialnością adoptują psa - jest to jednak taka rzadkość, że tym bardziej cieszy i warto tym przykładem zachęcić innych

Albi 3 lata żyła w lesie pod Szydłowcem , gdzie rodziła co cieczkę , nikt wczesniej nie zainteresował się jej losem , w końcu zgłoszona do Gminy , odłowiona,
Trafiła do Punktu w lipcu 2016 z Wymysłowa , razem z dwoma póldzikimi 4 miesiecznymi szczeniakami i nieufnym psiakiem.
Początkowo bardzo nieufna, na szczęście dzieki odwiedzaniu tych psiaków nabrała zaufania , nauczyła się chodzić na smyczy , stopniowo zaczęła się cieszyć , merdać ogonem .
ROK i 2 miesiące czekała w Punkcie -
doczekała się :)
 
od 2 września 2017 r. MA dom u Pani Marzeny i Pana Ryszarda w Szydłowcu

P. Marzena z wnuczkami odwiedzała psiaki na naszych WOLO-spotkaniach w sierpniu , Albi zapadła jej w pamięć , i w końcu razem z mężem postanowili pomóc Albi i dać jej dom .
wspaniałe osoby , z dużym sercem dla psiaków , od zawsze mieli znajdy szydłowieckie ,
Albi ma obecnie do towarzystwa dwie suczki przygarnięte bezpośrednio z ulic Szydłowca i okolic


POWODZENIA ALBI
wielkie podziękowania dla WSZYSTKICH co pomogli Albi po tej tułaczce stać się w miarę normalnym psem , dzieki odwiedzaniu tych psiaków , zapewnianiu im lepszego bytu poprzez zbiórki karm , kocy , i jakiejkolwiek pomocy i zaangażowania
a TERAZ szczególnie dla nowych opiekunów Albi - którym zaczeła ufać dość szybko






 
------------------

jak WIDAC szydłowiaki to WSPANIAŁE psiaki , dzieki zaangażowaniu wielu osób ,
ADOPTUJ --->> POMÓŻ --->> URATUJ -->> DAJ SZANSĘ


prawie 30 szydłowiaków ciągle czeka na taki swój CUD !

psy.szydlowiec@gmail.com
Kamila 604 322 515





==================
ogłoszenie  :   


Albi czeka już  ROK  !  czeka już ROK !  ZA KRATAMI .

Albi to spokojna ,  trochę nieśmiała ,   ale bardzo przyjacielska sunia .
Nie ma za sobą łatwego życia  - wyrzucona w lesie przez jakiegoś  drania spędziła tam około 2 lata ,  rodziła co cieczkę szczeniaki , szczeniaki "znikały "  a ona tak koczowała   i traciła zaufanie do ludzi.
Jak trafiła   do  "przytuliska "  początkowo bardzo się  bała , ale widać  było że bardzo chce ponownie zaufać .
Dzieki temu że psiaki odwiedza kilka osób Albi  zwana też  Mamuśką   stopniowo otworzyła się na kontakt z człowiekiem .
Obecnie   bardzo cieszy się jak widzi  ludzi  co odwiedzają te psiaki  , lubi wychodzić na spacery , lubi być czesana  - Albi ma bardzo  mięciutką , miłą w dotyku  sierść.
Jest urocza ,  bardzo przyjazna ,   jej nieśmiałość wynika obecnie z tego , że głównie siedzi za kratami i nie  ma możliwości aby w pełni pokazać  jaką jest fajną sunią.
A  JEST FAJNĄ SUNIĄ .  Ale  do tej pory nie dostała swojej szansy .
Albi czeka na swojego  "człowieka "  - na opiekuna co  pozwoli jej w pełni poznać jaki jest fajny świat psi   w ludzkim towarzystwie  , gdzie ma się dom , pełną michę , spacery  .  

Do innych psów nie wykazuje negatywnych zachowań.  

Albi liczy z dnia na dzień, że ktoś   ją zauważy -  tą uroczą , spokojną sunię  i da jej szansę .


Albi jest oceniona  na około  4/ 5 lat
jest średnim psem -   waży około 17 kg ,   sięga w kręgosłupie na wysokość końca łydki .
Wysterylizowana , zaszczepiona .

Szuka pomocy / opieki
Przebywa - Szydłowiec k. Radomia , ale nowego domu szuka nie tylko tu w okolicy , tu ma marne szanse.

 Albi czeka na kontakt  :

Kamila 604 322 515
psy.szydlowiec@gmail.com

ODDANIE psa to ADOPCJA, która poprzedzona  rozmową / wizytą przedadopcyjną   oraz  podpisaniem umowy adopcyjnej.
Istnieje możliwość pomocy w transporcie /  kwestia do uzgodnienia  /


zdjecia  -
po kliknięciu  na zdjęciotwierają się w większym rozmiarze






czwartek, 6 lipca 2017

czarnula BLANKA



BLANKA to młodziutka, przesympatyczna sunia w typie mix co ma coś z owczarka .

Znaleziona w połowie czerwca 2017 r. w Szydłowcu , w stanie totalnego wycieńczenia , szkielet na 4 łapach - co widać na zdjęciach.

Wymaga jeszcze odkarmienia i doprowadzenia do ładu .
BARDZO ŹLE znosi pobyt w kojcu , to typ psa co człowiek jest dla niego powietrzem , mimo porzucenia i tułaczki nie straciła pogody ducha.

Na tyle ile udało się ją poznać - suczka jest bardzo ruchliwa, energiczna , przyjacielska i spragniona kontaktu z człowiekiem .
Ciągnie jeszcze na smyczy ,  obecnie  jest w miejscu , gdzie siedząc prawie całymi dniami w kojcu  jest niewybiegana , piszczy .
Na dłuższym spacerze się uspokaja , wiec jak będzie miała człowieka na codzień   i dużą dawkę  ruchu szybko  powinna się ogarnąć.

Jednym słowem , wymaga jeszcze ułożenia i cierpliwości  w nauczeniu jej prawdziwego życia u boku człowieka
Do   dorosłych nie wykazuje żadnych negatywnych zachowań ,   zdarza jej się z emocji podszczypywać .
Na chwilę obecną - nie nadaje się do domu z małymi dziećmi , na chwilę obecną sunia obskakuje z radości ludzi i łatwo może dziecko przewrócić .

Do innych psów - nie wykazuje negatywnych zachowań , ale nie sprawdzona tak od A do Z .
Do kotów  - nie jest i nie będzie sprawdzona . 

Suczka dość młoda , oceniona na ok. 2 lata , bardzo proludzka , mega ruchliwa , wysoka , szczupłej budowy ciała , obecnie waży 22 kg , ma kilka km niedowagi.
Wysterylizowana .

obecnie przebywa   kilka kilometrów  od Szydłowca k. Radomia ,

 ma CZAS DO KONCA LIPCA aby uniknąć schroniska !!

BLANKA nie nadaje się do żadnego kojca , czy jako pies tylko stróżujący - dla niej kontakt z człowiekiem jest jej potrzebny jak powietrze .

Po psa trzeba przyjechać osobićie .
Warunkiem adopcji jest zgoda na wizytę przedadopcyjną  wolontariusza  , podpisanie umowy.

kamila 604 322 515
psy.szydlowiec@gmail.com


























TAK SIĘ ZACZĘŁO :(

 znaleziona w II połowie czerwca 2017 r. w Szydłowcu , w stanie totalnego wycieńczenia , uratowana w ostatniej chwili - miała bebeszję od kleszczy , szkielet na 4 łapach , - co widać na zdjęciach , niestety też już rodziła o czym świadczą zmemlane sutki ,
suczka dość młoda , oceniona na ok. 2 lata , bardzo proludzka , mega ruchliwa , szczupłej budowy ciała .

BARDZO ŹLE znosi pobyt w kojcu , to typ psa co człowiek jest dla niego powietrzem , mimo porzucenia i tułaczki nie straciła pogody ducha.
obecnie przebywa w okolicach Szydłowca k. Radomia ,
ma CZAS DO KONCA LIPCA aby uniknąć schroniska !!

kamila 604 322 515
psy.szydlowiec@gmail.com




Miłek - czy wygra w lotto



 
Miłek szanse na zauważenie ma takie jak wygrana w "  Lotto"  .
DLACZEGO ?    bo Miłek  mimo że jest uroczym , przyjacielskim psiakiem  - jest zwykłym kundelkiem i do tego już nie najmłodszym .
Niestety  takie są realia  ,   są tysiące porzuconych psów , młodszych , bardziej kolorowych , itp., itd , ciężko mu będzie aby  ktoś  go zauważył  i dał szansę,.

Ale MY  jako wolontariusze odwiedzający te psiaki z przytuliska NIE PODDAJEMY się .
Moze jednak wygrana dla Miłka kiedyś nastąpi .
I  zazna godnego życia u boku człowieka .

Miłek został znaleziony na trasie E7 koło Szydłowca ,  wycieńczony , zaniedbany , ze zniszczoną obrożą z wielkim kółkiem od łańcucha , sierść wytarta od obroży.   Zapewne całe życie żył uczepiony łancuchem do budy lub stodoły  w jakiejś okolicznej wsi  - bo tu w okolicy mało kto ma dobre podejście do psów , zwłaszcza na wsiach.  
Trafił do przytuliska , odzyskał siły .  Teraz czeka na  zmianę swojego losu .
Tylko czy doczeka ??
Jaką ma przyszłość ??  -  na razie żadną ,   a jeszcze grozi mu wywózka do schroniska gdzie przepadnie w tłumie psów .

Miłek o fajny , uroczy kundelek , przyjacielski do ludzi .
Do innych psów nie przejawia negatywnych zachowań .
 
Jest nieduży , waży około 13/ 14 kg ,szczupłej budowy na dłuższych łapkach..   Sięga w kręgosłupie tak na wysokość połowy łydki .

Ciezko określić dokładnie jego wiek ,  ma dość starte zęby z przodu  ale to może też być wynik warunków w jakich mieszkał kiedyś .    Oceniamy do na około  8 /10 lat.  Ale dokłądnie NIKT nie wie ile ma dokładnie, moze ciut mniej , może trochę wiecej.
Miłek  miał zrobione badania krwi -   wyszły dobre ,   jest wykastrowany .


Przebywa w Szydłowcu k. Radomia , ale szuka pomocy / domu nie tylko w tej okolicy. Tu ma marne szanse .


więcej informacji   -  kontakt 
Kamila 604 322 515
psy.szydlowiec@gmail.com

ODDANIE psa to ADOPCJA, która poprzedzona rozmową i podpisaniem umowy adopcyjnej. Istnieje możliwość pomocy częściowej w transporcie   / do uzgodnienia  /


zdjecia -
po kliknięciu zdjęcia otwierają się w większym rozmiarze


 











 
 w takim  "chomącie"  na szyi był znaleziony na  początku czerwca  2017 r.   :(




sobota, 17 czerwca 2017

Lisek - daj mu szansę

LISEK   -  ma "BILET " do  SCHRONISKA  !!  
ma MAŁO czasu aby znaleźć POMOC   !!!


kto uratuje Liska przed kratami schroniska , da mu szansę , nie zaprzepasci tego co dla niego zrobiliśmy odwiedzając te psy !!
----

Poznaj Liska - UROCZEGO , MIŁEGO, ULEGŁEGO psiaka , który zapewne nie miał dobrej przeszłości , ma trochę swoich nieśmiałości i wymaga pracy z nim, ale bardzo fajnie rokuje.

JAK dostanie szanse i trafi na takich " zakręconych " i "wartościowych" ludzi co mają CIERPLIWOŚĆ, dobre podejście do psów i chcą uratować to kochane psisko to praca z Liskiem da im satysfakcję i będzie to obopólna radość - będzie mega oddanym psem i w końcu pozna co to prawdziwe psie życie u boku człowieka .

Lisek to młody pisak / ma około 3 / 4 lata / , wiele miesięcy koczował pod lasem koło Szydłowca unikając kontaktu z człowiekiem.
W końcu odłowiony , trafił do "przytuliska ".
 
Dzięki nam - wolontariuszom odwiedzającym te psiaki , otworzył sie bardzo na kontakt z człowiekiem , przełamał strach przed smyczą - NAUCZYŁ SIĘ chodzić na smyczy i zaczęło mu to sprawiać w końcu przyjemność .
Jest  jednak ciągle nieśmiały , jak się idzie w jego stronę  ucieka do swojego kojca ,  ale jego ogon  jednocześnie merda  - więc wiadomo jest  " że chce  "ale się  boi "  .
Po zapięciu na smycz ,  ogon ma znowu w górze  , i spokojnie wychodzi na spacer .


Stosunek do innych psów - bardzo ULEGŁY , wręcz zachęca nieśmiało do zabawy inne psiaki wypuszczony na wybieg .

Lisek wyczekuje teraz fajnych opiekunów co dokończą prace wolontariuszy z nim i nie zmarnują tego , są cierpliwi , wyrozumiali.

Niestety Lisek to TYPOWY przykład psa, który przez to, że stał się BEZDOMNY jest dość wrażliwym psiakiem o ogromnym psim sercu i potrzebuje trochę czasu aby ponownie cieszyć się psim życiem .

NIE JEST w żaden sposób agresywny , jest uległy, ale  bardzo niesmiały .

Lisek robi postępy , ale on też już czasu nie ma , z powodu przepełnienia może wyjechać do schroniska , gdzie już nikt mu nie pomoże !
Kolejna tułaczka .. kolejny stres wśród setek innych psów

LISEK po prostu POTRZEBUJE CZASU I ODPOWIEDZIALNYCH OPIEKUNÓW .
Takie CUDA sie zdarzają ? NIEKIEDY TAK . Może i taki CUD wydarzy się w jego przypadku.

Lisek ma około 3 / 4 lata
Nie jest wysoki , ale taki dość dłuższy / taki "przegubowiec " / , jak stanie koło nogi to jego kręgosłup sięga na wysokość końca łydki ,
waży ok. 15/ 17 kg ze względu na długość .
Jest wykastrowany , odrobaczony , zaszczepiony .

JAK KTOŚ doczytał do końca ten opis , i chciałby mu dac szasnę to Lsiek CZEKA , i ma mało czasu .

Lisek obecnie przebywa w Szydłowcu k. Radomia , ale szuka pomocy nie tylko w tym rejonie - tu ma marne szanse , taki rejon niestety .



kontakt  
Kamila  604 322 515
psy.szydlowiec@gmail.com







FILMIK  z szydłowiakami    - początek lipca 2017 r.     - tak  LISEK   , dzięki odwiedazaniu tych psiaków   coraz bardziej  ufa   , uczy się chodzić na smyczy






TAK SIĘ ZACZĘŁO  ...  



Lisek to młody pisak   /  ma około  max 3 / 4 lata  / ,   wiele miesiecy koczował pod lasem koło Szydłowca  wraz z inną sunią . Porzucony   jako młodziutki psiak   / kto wie , może to i jej syn  bo są podobne /  ,    jedyne co pozytywne w tym  jego "losie",    to to , że był dokarmiany przez kilka osób na tej wsi , ale  nikt nie chciał  go przygarnąc   , wiec tak żył  w tym lesie kilka miesięcy  , dzien po dniu  ,  unikając kontaktu z człowiekiem.
W końcu odłowiony , trafił do "przytuliska "  , gdzie chował się w kąt budy .
 Ma dużo braków w kontaktach z człowiekiem,   po prostu nie wie czego od człowieka  spodziewać .






nie dający się  złapać ,  dostał   od mnie  w miedzyczasie   tabletkę  Bravecto na kleszcze ,  bo w Szydłowcu i okolicy  jest plaga   zarażonych babeszją kleszczy  




JAK JEST OBECNIE  ?   

 czerwiec  2017  r.

Dzieki wolontariuszom odwiedzającym te psiaki   w Punkcie Przetrzymań w Szydłowcu ,
Lisek stopniowo   zaczał wychodzić z budy , przez pierwszy okres  patrzył że inne psy się cieszą  , że nie boją się NAS  jak odwiedzamy te psiaki , aby przełamać  jego pierwsze lęki  , że człowiek też może być  " fajny " .. 
Biega  na wybiegu z psiakami ,   jest  do nich uległy ,    cieszy  się ,  zaczepia ,   ale   jak się idzie w jego stronę nie daje do siebie podejść  ,  ucieka do swojego kojca ,  ale jego ogon  jednocześnie merda  - więc wiadomo jest  : że chce  "ale się  boi "  .

Lisek  jak jest  w kojcu   i nie ma gdzie uciec "daleko " daje się  głaskać ,    jednocześnie  " gada  i pospiskuje" po swojemu   , wykłada się brzuchem do góry ,  bo ciągle niepewny  w sensie   " co mu ten człowiek zrobi  ... " .

Lisek niestety nadal jeszcze bardzo boi się chodzenia na smyczy  / szelkach  -   jest mały postęp ,  ale  chodzenie na smyczy  to jeszcze ciagła praca  z nim i jego  obawami .    gównie kładzie się  i udaje "martwego "  lub kręci  "bączki"  na ziemi   . ale inne psy dodają  mu odwagi  i coraz częsciej udaje się z nim zrobić coraz wiecej kroków.   

Niestety Lisek to TYPOWY przykład psa ,  który  przez to że stał się  BEZDOMNY ,  i jest dość wrażliwym psiakiem  , musi potrzebować  czasu  aby ponownie cieszyć się psim życiem . 
NIE JEST  w żaden sposób agresywny  ,   jest uległy ,   mozna go wziąć na ręce.


Idzie ku dobremu  "ogarnianie " Liska , ale one tez czasu nie ma ,   z powodu przepełnienia  moze wyjechać do schroniska ,  gdzie już  nikt nie poświeci mu tyle czasu    i jego los może  być  ...zły  ...

ON po prostu POTRZEBUJE CZASU   I ODPOWIEDZIALNYCH OPIEKUNÓW  . 
Takie CUDA sie zdarzają  ?   NIEKIEDY   TAK  .  Może  i taki CUD  wydarzy się w jego przypadku.